• Wpisów: 11
  • Średnio co: 145 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 18:52
  • Licznik odwiedzin: 1 025 / 1748 dni
 
wikaw2000
 
Była zima . Ale akurat Tobie przypadło wyjść z psem. Twoja młodsza siostra nie chciała nic robić więc ty musiałaś robić to za nią . Życie było dla Ciebie niesprawiedliwe , ojciec zostawił Cię jak miałaś 8 lat , teraz masz 15 . Twoja matka w większości troszczy się o twoją młodszą siostrę .
Kiedy wyszłaś z klatki , było ciemno , nie widziałaś żadnego człowieka. Postanowiłaś uciec od wszelkich problemów i udać się na długi spacer . Wmawiałaś sobie :
Nat : Jak mi się coś stanie , i tak nikt tego nie zauważy .
Poszłaś do parku . Oprócz Ciebie nie było tu chyba nikogo . Nie dziwiłaś się było już dawno po jedenastej . Szłaś przez park , z głową skuloną w dół. Nagle z kimś się szturchnęłaś.
To był jakiś chłopak. Nie widziałaś jego twarzy , widziałaś tylko że był wysoki .
Chłopak zagadnął Cię. Nie złościłaś się na niego. Potrzebowałaś rozmowy z kimś kto cię wysłucha i doradzi . Nawet ucieszyłaś się że szturchnął Cię chłopak. Spacerowaliście przez park długo. Nadal nie widziałaś kto to był. Nagle ona zadał nietypowe pytanie i rozpoczęła się bardzo szokująca rozmowa :
On : Jesteś directionerką nie ?
Nat: Skąd o tym wiesz ?
On : Przecież prowadzisz bloga o mnie i o moich kumplach .
Właśnie szli przy lampie i zobaczyłaś że to . .. .  . . . .  Niall Horan .
Oniemiałaś :
Nat : To to to .. to ty . . . Niall . . . . (uśmiech)
N: Tak to ja Niall Horan . A ty co ty tu robisz o tej godzinie ?
Nie odpowiedziałaś na to pytanie ponieważ cały czas byłaś zaskoczona z kim tak długo i dobrze ci się rozmawiało .
Wreszcie po chwili doszłaś do siebie i opowiedziałaś mu całą historię .
On był smutny a za razem współczuł . Był słodki .
Powiedziała :
Nat: Nie wracam do domu już nigdy . Moja matka nie będzie się mną posługiwać . Nie będę robiła tego co ona powinna robić !
N: Ale gdzie teraz pójdziesz ?
Nat : Nie wiem . Nie pomyślałam o tym .
N: Pójdziesz ze mną do domu ok.?
Nat: Nie , no co ty . Będę kłopotem , no i tam będą chłopcy , i wgl . .
N: Niczym się nie przejmuj , i chodź . Przecież Cię tu nie zostawię (Uśmiech)

Po chwili byliście już przed wielką villą . Weszliście i . .. .  . .


Koniec pierwszej części <3

Nie możesz dodać komentarza.