• Wpisów:11
  • Średnio co: 145 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 18:52
  • Licznik odwiedzin:1 026 / 1748 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 

Była zima. Zbliżały się święta. W moim domu zaczęły się przygotowania. Z bratem ubieraliśmy choinkę , mama powieszała nowe firany a tata zakładał lampki . Gdy każdy skończył swoją pracę mógł iść do pokoju . Ja skończyłam najwcześniej i szybko pobiegłam do pokoju. Weszłam na TT i sprawdzałam posty . Był jeden od Harr’ego . Jestem fanką 1D i dlatego zawsze sprawdzam ich posty. Ten post był dość dziwny a mianowicie :
Moje życie jest już trochę nudne chcę poznać osobę z którą mógłbym się świetnie bawić.
Długo myślałam nad tym postem , ale dziś byłam bardzo zmęczona . Posłuchałam sobie jeszcze trochę ich piosenek i poszłam spać. Gdy się obudziłam była 11.00 . Była sobota . Pięć dni przed świętami . Kiedy wstałam , mój brat jeszcze spał a tata i mama byli na zakupach świątecznych. Wyszłam na spacer do pobliskiego parku. Było bardzo zimno. Nagle patrzę a na ławce siedzi Harry Styles . O boże nie wiedziałam co robić. I jeszcze do mnie mrugnął . Podeszłam do niego i powiedziałam :
Ja: Oemdżi ty ... ty jesteś . . .Harry Sty..
H: Proszę tylko nie krzycz ! Zaraz się tutaj fanki zlecą
J: Okej , nie będę krzyczeć ..... tylko zemdleję
H: Nie , nie mdleej !!
J: Okej okej . Jakoś się pozbieram.
H: Chodź .
J: Gdzie ?
H: No chodź.
J: Okeej.
Nie wiedziałam co robię , ale ufałam mu.
Poszliśmy na dłuugi spacer , rozmawialiśmy , śmialiśmy się , i . . . . wymieniliśmy się numerami.
Nagle ktoś zadzwonił na mój telefon. To była mama. Odebrałam.
M: Hej kochanie. Gdzie jesteś?
J: Mamo jestem na spacerze, w parku.
M: No to już wracaj , musisz mi pomóc przygotować potrawy wigilijne.
J: Okej już idę.
Skończyłam gadać z mamą i mówię do Hazzy:
J: Słuchaj muszę już iść ....
H: Słyszałem , szkoda , myślę że się spotkamy jeszcze .
J: Na pewno.
Dałam cmoka w pulik Harry’emu i poszłam. W domu pomogłam trochę mamie. Potem poszłam do swojego pokoju. Weszłam na TT i Fb. Pisałam z przyjaciółką Moniką.
Chciała się ze mną spotkać a więc umówiłyśmy się na 15.00 koło parku Litenbath.
Była 14.20 więc zaczęłam się szykować. Założyłam krótkie spodenki , bluzkę i trampki i poszłam. Byłam już w parku , Monika siedziała na ławce i piła shake’a.
M: Hej jak miło cię widzieć (cmok w pulik)
J: Heej . Odwzajemniłam cmoka.
Poszłyśmy pospacerować. Opowiedziałam jej o Hazzie. Jej zdanie było takie że mam się z nim znowu spotkać ale ja nie chciałam pierwsza do niego napisać więc pomyślałam że poczekam na jego ruch. Poszłyśmy z Moniką do galerii popatrzeć na prezenty świąteczne.
Było ich mnóstwo. W galerii było dużo ludzi którzy na ostatnią chwilę kupowali coś na święta. Musiałam jeszcze coś kupić Moni ale jak byłam z nią to nie mogłam. Monika po godzinie pożegnała się ze mną i poszła do domu. Ja niestety też już musiałam wracać. Po 15 minutach byłam już w domu. Moi rodzice i brat siedzieli i oglądali telewizję. Zjadłam zupkę i poszłam do siebie. Włączyłam TT i Fb. Na TT był wpis Hazzy :
,, Poznałem prześliczną dziewczynę , chciałbym znowu ją zobaczyć. Kiedy jej nie widzę czuję się samotny ;* ‘’
O jezuniu! Od razu do niego napisałam pisaliśmy całą noc. A może inaczej całą noc się śmialiśmy.
Gadaliśmy na video chat’cie. Było bardzo fajnie. Poszłam spać o 4 nad ranem a obudziłam się o 14.00.
Wczorajszej nocy jeszcze umówiłam się z Harry’m na 15.00 w kawiarni.
A więc szybko zjadłam śniadanie umyłam się i założyłam to : http://urstyle.pl/site_media/szafka/stylizacja-NataliaN26-na-impreze.200x200.jpg
Poszłam do kawiarni. Harry już tam był.
H: Hej ślicznotko . Dał mi buziaka w puliczek.
J: Hej piękny . Odwzajemniłam buziaka.
Zjedliśmy duże lody z polewą. Trochę dziwne bo mamy zimę.
H: A co robisz na święta ? Gdzieś wyjeżdżasz ?
J: Niee. Zostaję w domu z rodzicami i bratem. Oprócz nich będą tez dziadkowie i siostra mamy z rodziną. Jak to u nas na Wigilii musi być dużo osób.
H: Aha . Ja tak samo. Spędzam ten wieczór z rodziną.
J: Aha. Słuchaj mam takie nietypowe pytanie ...
H: Dawaj
J: Czy pójdziesz dzisiaj ze mną do galerii po prezent dla przyjaciółki ?
H: Oczywiście. Idziemy ?
J: Okej.
Poszliśmy do galerii. Chodziliśmy po sklepach nieźle się przy tym bawiąc. Byliśmy w Housie. Wzięliśmy trochę ubrań i poszliśmy do tej samej przebieralni. Ubraliśmy śmieszne kapelusze i chusty i robiliśmy sobie fotki. Nagle Harry przycisnął mnie do lustra i namiętnie pocałował. Pocałunek był długi i delikatny. Czułam się jak w siódmym niebie. Powtórzyłam pocałunek i przytuliłam loczusia. Wyszliśmy już z przebieralni. Nagle zauważyłam piękną sukienkę. To ona : http://xn--odzieowy-73b.info.pl/258-312-thickbox/ekskluzywna-suknia-wieczorowa.jpg Zobaczyłam także jej cenę . Cena nie była fajna.
H: Podoba ci się ta sukienka?
J: Jest prześliczna ale droga.
H: Prześliczna to ty jesteś Skarbie. Po tych słowach przytulił mnie i pocałował. Wyszliśmy ze sklepu. Prezent dla Moni już miałam. Były to perfumy , mus do ciała, bluzka z ciastkiem i spodnie galaxy. Myślę że się jej spodobają , lecz dam jej ten prezent dopiero w pierwszy dzień świąt ponieważ ona wyjeżdża na wigilię do rodziny. Dochodziła 18.00 .
Pożegnałam się z Hazzą wielkiiiiiim buziakiem i powiedziałam że jak coś to ma dzwonić.
Dzień Wigilii
Jest już godzina 16.00. Wszyscy goście już są. Niedługo zaczynamy kolację. Jeszcze słuchamy kolęd i gdzieniegdzie słyszeć rozmowę babci z moją mamą. Wszyscy zasiedliśmy do stołu ponieważ mój brat zauważył pierwszą gwiazdkę. Podzieliliśmy się opłatkiem i dziadek przeczytał fragment Biblii. Zjedliśmy kolację czas na prezenty. Mój brat dostał robota , kilka przyborów do szkoły i zabawki , ja dostałam 2 pary rurek , słodycze , kasę , bluzkę i torebkę . Wszyscy coś dostali ale nie będę tu wymieniać. Nagle dzwoni ktoś do drzwi. Pójdę zobaczyć kto to. W drzwiach zobaczyłam Harry’ego z wielkim pudłem. Pocałowałam go i wszedł do domu. Przedstawiłam go rodzinie i poszliśmy do pokoju prowadzącego na taras. Chłopak dał mi prezent. Oczywiście w pudle była sukienka owa która podobała mi się w sklepie i czarne szpilki. Rzuciłam mu się na szyję i ucałowałam go po czym powiedziałam :
Dziękuję za ten prezent chociaż wiesz że nie musiałeś go kupić ponieważ ... Ty jesteś moim prezentem świątecznym. Kocham Cię i chcę z tobą żyć na zawsze !
H: Ja Ciebie też bardzo kocham i nie wyobrażam sobie życia bez Ciebie ! Prezent musiał być i koniec .!
I tak żyli sobie ci dwojga , ożenili się i założyli rodzinę a wszystko przez świąteczny prezent hihihhi
 

 
* NASTĘPNY DZIEŃ *
Obudziłaś się o 12.00. Poszłaś do swojej opiekunki.
Opiekunka: Hej [T.I ]
Ty: Dzień Dobry. Dałaś cmoka opiekunce.
To twoja ulubiona ,,matka'' .Opiekuje się tobą od kiedy rodzice oddali cię do domu dziecka.
Op: Oto twoje śniadanie. Podała ci talerz z kanapkami i herbatę.
Ty: Dziękuję.
Szybko zjadłaś śniadanie i pobiegłaś do domu Kasi.
Twoja koleżanka już nie spała. Siedziała w kuchni na blacie i kończyła pić herbatkę.
Ty: No siemkaa !
K: Hej hej !
Dałyście sobie cmoka w pulik .
K: Chcesz coś zjeść?
Ty: Nieee , jadłam przed chwilą śniadanie.
K: Aaaa ok ok .
Ty: A ty o której wstałaś że jeszcze nie ubrana ? Hmmm ?
K: Jakieś pół godzinki temu
Ty: Hahaha śpioszkuu . ;D Ej a co z tymi biletami ? Jedziesz z Anią ?
K: Muszę , ale wiesz że nie chcę ! Wolę jechać z Tobą !
Ty: Przecież twoi rodzice mnie nie lubią , jak ja niby mam jechać. Nawet nie mam kasy.
K: Nie mów tak!! Lubia Cie . A kasę jakoś uzbieramy Nie martw się.
Ty: Okej.
Dziewczyny cały dzień spędziły u Kasi w domu. Słuchały muzyki, oglądały telewizję i pisały z takim jednym chłopakiem z ich klasy. Chłopak miał na imię Daniel i zakochał się w Kasi. To było urocze , bo każde z nich się kochało w drugim ale nie wiedzieli czy drugie to odwzajemnia. Kiedy wreszcie powiedzieli co do siebie czują zaczęli ze sobą chodzić.
Było już późno więc musiałaś zbierać się do domu dziecka. Pożegnałaś się z przyjaciółką i poszłaś. Nie miałaś daleko do domu dziecka , ale były dwie drogi , ta skrótowa i normalna. Chociaż było już późno poszłaś tą skrótową drogą , bocznymi uliczkami. Nagle ktoś od tyłu podbiegł i zaczął cię szarpać,chciał porwać ci torebkę , uderzył cię w głowę i zemdlałaś. Ostatnie co widziałaś to że jakiś chłopak podbiegł uderzył bandytę , a ten bandyta uciekł.
Następnego dnia obudziłaś się w szpitalu. Koło ciebie siedziała twoja opiekunka. Opowiedziała ci co wczoraj się stało. Kiedy opiekunka wyszła , przyszedł jakiś chłopak , pamiętałaś go , miał wczoraj identyczną bluzę , kiedy ściągnął kaptur zobaczyłaś kto to był naprawdę. To był.......
  • awatar ♥ eMka ♥: Zapraszam do mnie wielka wyprzedaż ; ciuchy , ramka cyfrowa i telefony na prawdę tanio . Może akurat wpadnie Ci coś w oko :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Szłaś ulicami. Między domami. Ale dlaczego szłaś tam gdzie nie mieszkasz? Przecież było już późno. Chyba znam odpowiedź. Tak. Chciałaś po prostu podglądnąć przez okno jak bawią się normalne dzieci które mają rodziców. Ty mieszkasz od urodzenia w domu dziecka. Na początku myślałaś że to jest normalne póki nie poszłaś do szkoły. Czułaś się odrzucona , wszyscy cię wyzywali , bili. Byłaś kozłem ofiarnym , i nie miałaś odwagi powiedzieć o tym komuś. Może nie tyle odwagi , nie było wtedy takiej osoby której mogłabyś to powiedzieć.
Rok później kiedy przeniosłaś się do innej szkoły , poznałaś dziewczynę, Kasię. Dziewczynka miała rodziców i była bogata , dostawała wszystko co tylko chciała. Ty uważałaś że to najwspanialszy dar mieć takich rodziców , lecz Kasia wcale tak nie czuła. Po jakimś czasie wreszcie to zrozumiałaś. Jej rodziców nie było prawie w ogóle w domu. Pracowali całymi dniami. Kiedy ona chciała po prostu poprosić o wspólnie spędzony czas, pytali się : Czy za mało ci kupiliśmy rzeczy ?
Ona po prostu ze smutkiem i płaczem w oczach szła do pokoju.
Oddałaby wszystkie telefony , mp3-ójki i wszystkie inne gadżety za czas spędzony z jej rodzicami. Jednak tego czasu nie było.
Cały dzień gdy nie było rodziców Kasi , siedziałaś u niej , i razem słuchałyście swojego ulubionego zespołu – One Direction. Długo rozmawiałyście i gdy doszło do tematu domu dziecka , popłakałaś się. Koleżanka przytuliła cię i powiedziała że nigdy cię nie opuści.
I tak było codziennie. Dziewczyny spotykały się , rozmawiały , wygłupiały, tak . . . dorastały.
Były Directioners od 2 lat. Miały już po 13 lat. Akurat w tym roku , rozeszła się plotka o koncercie One Direction w Berlinie. Kiedy byłaś u Kasi , nagle wpadli jej rodzice.
Mama Kasi: Kochaaanie ! Mamy z tatą dla ciebie niespodziankę !
Tata Kasi : Skarbie mamy bilety na koncert One Direction!
Kasia skakała jak opętana. Gdy nagle , oniemiała , usiadła i przytuliła się do ciebie.
Kasia: Mamo a czy [T.I] może ze mną jechać?
M: Ojj kochanie kupiliśmy dla ciebie tylko bilet , pojedziesz z Anią.
Oczami Kasi :
O nie tylko nie z Anią . Tą ochydną , głupią dziewuchą .!
Czy nie mogę jechać z [T.I ] ? – myślałaś.

Twoimi oczami :
A no tak z Anią . Przecież to jej rodzice się przyjaźnią z rodzicami Kasi.
Wiedziałam że nie będę miała szans , przecież oni myślą że nic nie znaczę , że jestem nikim , i że nie umiem się zachować w co ja wierzyłam ? – Myślałaś.
  • awatar Gość: jak się podoba to dziś piszę 2 część . ;DDDD <333
  • awatar AnitkaMalutka21: Super! Właśnie wygrałam bilet na koncert Justina Bibera! >> BiletyDarmowe.pl <<
  • awatar Mrs. Potatosowa: *-*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Jest siódma rano. Wstaję . Jak zawsze od 3 lat przychodzi sms od Niall-a ( mojego miśka ) . Ubieram się , idę do kuchni. Mama przygotowała pyszne śniadanie . Myję zęby , układam włosy i lekko się maluję . Plecak zapakowałam wczoraj . Oznajmiam mamie że idę już do szkoły . W szkole czeka na mnie Niall . Słodziak z Niego <3 . Chodzimy razem do szkoły ale nie do jednej klasy . W sumie to dobrze , bo gdybyśmy chodzili razem do szkoły , na pewno nie mogłabym się skupić . Każdą przerwę spędzam z przyjaciółką Martą , no i patrzę jak Niall gra w piłkę . Co chwila do mnie podchodzi i szepcze słodkie słówka . Pod koniec przerwy , pyta mi się czy dziś mam czas . Oznajmiam że tak . Umówiliśmy się na 15.00 w parku . Przyszłam do parku . Nie widze go . Podchodzi od tyłu i mówi : zgadnij kto to . Oczywiście zgaduję . Spędzamy czas ze sobą . Mijają cztery lata . Mam 19-stkę . Przychodzi sms : Wszystkiego Najlepszego Skarbie ;* J . Po chwili rozlega się dzwonek do drzwi. To on. Podnosi mnie na swoich ramionach i podrzuca , pochwili ląduję na kanapę . Jest słodki . Przyniósł mi Ogromnego Misia z napisem : Zawsze będziemy razem . <3 Słodkie . Idziemy razem na praktyki . Wybraliśmy JEDEN KIERUNEK : Tłumacz przysięgły . Po dwóch latach zaręczyliśmy się . Mamy tą samą pracę ( tłumacz przysięgły ) , mamy dwoje dzieci : dziewczynke Eleanor i syna Niall Junior .
Jesteśmy bardzo szczęśliwi razem . Piszemy także teksty o miłości i razem je śpiewamy . Myślę że to małżeństwo ma przyszłość .
 

 
I powiedział :
N: Natalia znam Cię nawet nie jeden dzień ale czuję do ciebie miłość. Jesteś osobą piękną i osobą której zawsze mogę zaufać. Kocham Cię !
Nie mogłaś uwierzyć w to co Niall ci przed chwilą powiedział .
Nat: Niall , Ja też Cię Kocham !

Niall i Natalia zaczęli chodzić ze sobą. Było im razem wspaniele. Wiktoria chodziła z Louis’em . W wieku 18-stu lat Wiktoria urodziła Louis’owi chłopca. Wszyscy byli zadowoleni pomimo młodego wieku Wiktorii. Chłopiec miał na imię Aleks. Byłaś jego chrzestną a chrzestnym był Harry. Chętnie opiekowałaś się małym Aleksem , ale sama chciałaś mieć dziecko , lecz Niall nie chciał mieć dziecka tak wcześnie. Byłaś na niego zła , coraz częściej się kłóciliście. Ostatnio kiedy Wiktoria i Natalia zostały same w domu , rozmawiały o tym . Natalia żaliła się Wiktorii że ten związek nie ma przyszłości, jeśli Niall nie chce mieć dziecka , to było bez sensu . Kiedy wszyscy już mieli po 25-27 lat , a mały Aleks miał już 6 latek , Natalia poważnie się zdenerwowała na Nialla . On nadal nie chciał mieć dziecka . Tydzień potem zerwali . Nie byli ze sobą od 3 tygodni . Wiktoria próbowała ich uspokoić , ale Natalia bardzo chciała mieć małe dziecko . Niall po 3 i pół tygodnia nie wytrzymał i pojechał do hotelu w którym tymczasowo zatrzymała się Natalia . Upadł przed nią z kwiatami i pierścionkiem z spytał czy wyjdzie za niego za mąż . Odpowiedz była jedna :
Nat : TAK !
2 miesiące potem wzięli ślub , i Natalia zaszła w ciążę . Znów zamieszkała z Chłopakami i z Wiki . Wszyscy się o nią troszczyli ale Niall najbardziej . Wiktoria była w 8 miesiącu ciąży . Jechała właśnie do sklepu . Gdy nagle uderzył w nią drugi samochód . Karetka przyjechała szybko i wzięli Natalię do szpitala . Pół godziny potem , gdy Niall dowiedział się o wypadku od razu był w szpitalu . Gdy mógł już wejść do sali , zerwał się z krzesła i wbiegł . Natalia leżała osłabiona , miała słaby puls . Nagle przybiegli lekarze i powiedzieli że Niall musi wyjść. Po 4 godzinach lekarze wyszli z sali i zaprosili na salę Niall’a .
Lekarz: To twoja mała dziewczynka. Podał dziecko Niall’owi .
Była bardzo do niego podobna . Natalia obudziła się po godzinie . Była szczęśliwa że jest z nią Niall . Gdy Natalia wyszła już ze szpitala , dalej żyli sobie w dużej villi z przyjaciółmi i nic nie zagrażało ich miłości .


KONIEC! <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Zobaczyłaś piękne duże schody , duży salon z kanapą i z plazmą , kuchnię , jadalnię i wiele bardzo drogich rzeczy . Zrobiłaś karpia . Niall zaczął się śmiać. Po chwili z góry zbiegł Louis , a za nim dziewczyna którą chyba już gdzieś widziałaś . Louis wyciągnął Niall’a na słówko. A ty rozmawiałaś z dziewczyną :
Ty: Ja cię chyba już gdzieś widziałam . .
Dzie: Ja Ciebie też . . .Natalia ?
Ty : Tak ....Wiki ?
Dzie: Tak !
Ty: Wiki jak miło cię znowu widzieć tak długo cię nie widziałam co tam u Ciebie słychać ?
Wik : U mnie dobrze lepiej mów jak ty się tu znalazłaś . No bo ja jestem dziewczyną Louis’a a ty ? Nie mów że chodzisz z Niallem ?
Ty : Nie nie chodze z Niall’em . Ale od czasów podstawówki się w nim kocham . Dzisiaj chodziłam po parku i szturchnęłam się z Niall’em ...
Opowiedziałaś całą historię Wiktori .
Akurat chłopcy przyszli.
L: No to witaj w domu Natalia (uśmiechnął się)
Wiktoria rzuciła się na Louis’a .
N: Natalia , choć pokażę ci pokój w którym będziesz spać.
Nat : Przecież ja nie będę u Cibie spać !
N : Będziesz będzie sz , jest już dawno po północy .
Nat: A moja mama ?
N: Przecież sama mówiłaś że twoja mama się tobą nie opiekuje .
Nat: No tak .
W: A ja zaraz dam ci jakieś moje ubrania na zmianę .
Nat: Nie trzeba .
W: Ojj trzeba , nie krępuj się .

Wieczorem kiedy leżałaś już w łóżku ktoś zapukał do twoich drzwi . Otworzył je Niall podszedł do Ciebie i powiedział ...
 

 
Była zima . Ale akurat Tobie przypadło wyjść z psem. Twoja młodsza siostra nie chciała nic robić więc ty musiałaś robić to za nią . Życie było dla Ciebie niesprawiedliwe , ojciec zostawił Cię jak miałaś 8 lat , teraz masz 15 . Twoja matka w większości troszczy się o twoją młodszą siostrę .
Kiedy wyszłaś z klatki , było ciemno , nie widziałaś żadnego człowieka. Postanowiłaś uciec od wszelkich problemów i udać się na długi spacer . Wmawiałaś sobie :
Nat : Jak mi się coś stanie , i tak nikt tego nie zauważy .
Poszłaś do parku . Oprócz Ciebie nie było tu chyba nikogo . Nie dziwiłaś się było już dawno po jedenastej . Szłaś przez park , z głową skuloną w dół. Nagle z kimś się szturchnęłaś.
To był jakiś chłopak. Nie widziałaś jego twarzy , widziałaś tylko że był wysoki .
Chłopak zagadnął Cię. Nie złościłaś się na niego. Potrzebowałaś rozmowy z kimś kto cię wysłucha i doradzi . Nawet ucieszyłaś się że szturchnął Cię chłopak. Spacerowaliście przez park długo. Nadal nie widziałaś kto to był. Nagle ona zadał nietypowe pytanie i rozpoczęła się bardzo szokująca rozmowa :
On : Jesteś directionerką nie ?
Nat: Skąd o tym wiesz ?
On : Przecież prowadzisz bloga o mnie i o moich kumplach .
Właśnie szli przy lampie i zobaczyłaś że to . .. . . . . . Niall Horan .
Oniemiałaś :
Nat : To to to .. to ty . . . Niall . . . . (uśmiech)
N: Tak to ja Niall Horan . A ty co ty tu robisz o tej godzinie ?
Nie odpowiedziałaś na to pytanie ponieważ cały czas byłaś zaskoczona z kim tak długo i dobrze ci się rozmawiało .
Wreszcie po chwili doszłaś do siebie i opowiedziałaś mu całą historię .
On był smutny a za razem współczuł . Był słodki .
Powiedziała :
Nat: Nie wracam do domu już nigdy . Moja matka nie będzie się mną posługiwać . Nie będę robiła tego co ona powinna robić !
N: Ale gdzie teraz pójdziesz ?
Nat : Nie wiem . Nie pomyślałam o tym .
N: Pójdziesz ze mną do domu ok.?
Nat: Nie , no co ty . Będę kłopotem , no i tam będą chłopcy , i wgl . .
N: Niczym się nie przejmuj , i chodź . Przecież Cię tu nie zostawię (Uśmiech)

Po chwili byliście już przed wielką villą . Weszliście i . .. . . .


Koniec pierwszej części <3
 

 
Jest siódma rano. Wstaję . Jak zawsze od 3 lat przychodzi sms od Niall-a ( mojego miśka ) . Ubieram się , idę do kuchni. Mama przygotowała pyszne śniadanie . Myję zęby , układam włosy i lekko się maluję . Plecak zapakowałam wczoraj . Oznajmiam mamie że idę już do szkoły . W szkole czeka na mnie Niall . Słodziak z Niego <3 . Chodzimy razem do szkoły ale nie do jednej klasy . W sumie to dobrze , bo gdybyśmy chodzili razem do szkoły , na pewno nie mogłabym się skupić . Każdą przerwę spędzam z przyjaciółką Martą , no i patrzę jak Niall gra w piłkę . Co chwila do mnie podchodzi i szepcze słodkie słówka . Pod koniec przerwy , pyta mi się czy dziś mam czas . Oznajmiam że tak . Umówiliśmy się na 15.00 w parku . Przyszłam do parku . Nie widze go . Podchodzi od tyłu i mówi : zgadnij kto to . Oczywiście zgaduję . Spędzamy czas ze sobą . Mijają cztery lata . Mam 19-stkę . Przychodzi sms : Wszystkiego Najlepszego Skarbie ;* J . Po chwili rozlega się dzwonek do drzwi. To on. Podnosi mnie na swoich ramionach i podrzuca , pochwili ląduję na kanapę . Jest słodki . Przyniósł mi Ogromnego Misia z napisem : Zawsze będziemy razem . <3 Słodkie . Idziemy razem na praktyki . Wybraliśmy JEDEN KIERUNEK : Tłumacz przysięgły . Po dwóch latach zaręczyliśmy się . Mamy tą samą pracę ( tłumacz przysięgły ) , mamy dwoje dzieci : dziewczynke Eleanor i syna Niall Junior .
Jesteśmy bardzo szczęśliwi razem . Piszemy także teksty o miłości i razem je śpiewamy . Myślę że to małżeństwo ma przyszłość .
 

 
Trzy dziewczyny Wiktoria , Natalia , Marta chciały pojechać na weekend w góry. Wybrały hotel ,,Asta Lavista’’ . To jeden z najlepszych hoteli w Austrii .
Hotel wybrały razem podczas pidżama party u Wiktorii . Wszystkie trzy dziewczyny były directionerkami. Siedziały naTT i czytały wpisy chłopaków z 1D. Nazajutrz miały wyruszyć w podróż do Austrii . Brat Wiktorii , Dominik zawiózł dziewczyny do hotelu .
Kiedy były już na miejscu , oniemiały. Hotel był przewspaniały . Miały pokój razem . Kiedy dostały kluczyk od pokoju od razu tam pobiegły . Pokój był pięknie zrobiony , na styl nowoczesny . Bardzo spodobał się dziewczynom . Wiktoria , Marta i Natalia właśnie się rozpakowywały , gdy usłyszały że ktoś wchodzi do pokoju obok . Natalia od razu wybiegła , ale nie zdążyła zatrzymać nowych sąsiadów .

(KOLEJNY DZIEŃ)

Młode kobietki wstały o godzinie 12.00 . Ale i tak były zmęczone . Cały dzień jeździły na nartach . Zjadły coś w restauracji , i wróciły do hotelu . Przebrały się w suche rzeczy i oglądały telewizję . Około godziny 21.00 usłyszały głośne krzyki z pokoju obok. Wszystkie trzy poszły poszły sprawdzić co się dzieje .

Gdy zapukały do pokoju , słyszały głośną muzykę One Direction . Pokój otworzył im wielki gruby facet w czarnym garniturze i ciemnych kujonkach . Spytał się czy byłyśmy zaproszone na imrezę . Marta bez wahania powiedziała że tak ,chociaż nie było to prawdą .

Weszłyśmy na imrezę , i od razu zobaczyłyśmy znanych nam
Bardzo, 5 – ciu typków . To byli chłopcy z One Direction .
Przywitali nas i zaczęliśmy zabawę . Tańczyliśmy , śpiewaliśmy na karaoke . Było ekstra , sam fakt że dziewczyny były na imrezie u 1D sprawiał im ogromną radość. Chłopacy bardzo polubili nowo zapoznane dziewczyny . Natalia pokochała Niall’a , Marta uwilbiła sobie Zayn’a , a Wiktoria potwierdziła zakochanie do Louis’a . Chłopcy i dziewczyny spotykali się jeszcze długo , aż oświadczyli się : Niall Natalii , Zayn Marcie , a Louis Wiktorii . Utworzyli cudowne rodziny . Dziewczyny założyły zespół muzyczny i stały się bardzo sławne i popularne . Wspaniale wiodło im się życie z chłopakami z 1D . I taka to oto historia , nieprawdopodobna a jednak
  • awatar AnitkaMalutka21: Super! Właśnie wygrałam bilet na koncert Justina Bibera! >> BiletyDarmowe.pl <<
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Była zima Leżałam na łóżku z komputerem . Patrzyłam na wpisy na TT . Szczególnie na wpisy 1D . Jestem ich fanką . Po chwili ktoś do mnie puka . To mama . Mówi :
- Kochanie , jakaś paczka do Ciebie .
- Mamo zostań ze mną , bo to może być jakaś bomba albo coś .
- Oczywiście zostanę .
Gdy otworzyłam paczkę , pierwsze co ujrzałam to było mnóstwo kolorowych konfetti .
Dokopałam się na sam dół paczki . Była kartka i pluszowa koniczynka . Na opakowaniu pisało :
- Od Nialla Horana .
Oniemiałaś . Od razu , spostrzegłaś się dlaczego koniczynka . Przecież Niall jest irlandczykiem . Z jego kraju wywodzą się skrzaty , szczęśliwe koniczyny . Bardzo się cieszyłaś .
Otworzyłaś kartkę i przeczytałaś :

- Odpowiedz na twój wpis na TT brzmi Tak ! Spotkajmy się . Poznajmy się . Jestem ciekaw twojej osobowości . To mój numer telefonu : 333 444 555

Byłam zaskoczona (pozytywnie) . Tak , tydzień temu napisałam do niego czy nie chciał by się ze mną spotkać , ponieważ jestem na miejscu , i jestem jego mega fanką . Odpisał mi ! Nie wierzę . Przez całą noc nie mogę zasnąć . Nie wiem czy mam do niego napisać czy zadzwonić . Najgorszy dylemat. Budzę się o 10.00 . Poszłam do kuchni . Pachniało jajecznicą . Lubię tą potrawę . Zanim zjadłyśmy ( ja i mama , ojciec wyjechał 2 lata temu ) opowiedziała o tym wszystkim co wczoraj zaszło . Mama widziała paczkę ale nie wiedziała od kogo i co jest na niej napisane . Moja mama wie kto to One Direction . Nie marudzi jak włączę ich piosenki najgłośniej jak to możliwe i jeszcze do tego śpiewam . Jest bardzo fajna mamą .

Mama poradziła mi abym do niego zadzwoniła . Zrobiłam tak . Umówiłam się z nim na piątek o 14.30 w Mc Donald’s . Tak , umówiłam się z nim . Nie wiem czy traktować to jak randkę . W każdym bądź razie jest środa , przygotowania czas zacząć .

Czwartek . Po szkole poszłam z mamą na zakupy do galerii . Kupiłam sobie nowe jeansy , koszulę i Air Max – y . Podobno są teraz modne . Potem poszłyśmy do sklepu z tylu Natura , Rossman . Kupiłam tam pare żeczy do malowania , perfum i przy okazji krem do rąk i do ciała .

Piątek . Wstałam o 9.00 . Zjadłam śniadanie, umyłam się . Ubrałam : nowe jeansy , bluzkę z wąsami i air max-y . Mama powiedziała że ładnie wyglądam . Powiedziałam żeby się nie martwiła o obiad bo zjem w Mac –u . Powiedziała : Ok. .

Poszłam . Ręce mi się pociły. Brzych zaczął boleć ale to chyba z głodu. Weszłam do Mc .
Siedzi on . Podchodzę i rzucam : Cześć . Oczywiście z uśmiechem . Odpowiedział czulej : Hej . Co tam ślicznotko ? ;d
Prowadziliśmy niezkończone dialogi rozmów . Poznawaliśmy się coraz bardziej . Czuliśmy się w swoim towarzystwie, jak byśmy się znali od lat . Około godziny 18.00 napisała mama i oznajmiła że pora wracać . Napisałam ok. . Powiedziałam Niallowi że musze już iść , a on zaproponował że mnie odprowadzi . Odprowadził pod samą furtkę . Powiedział że jest szczęśliwy że mnie spotkał . Kiedy chciałam już otworzyć furtkę złapał mnie za rękę , przytulił , pocałował i powiedział krótkie : Kocham Cię .

Na drugi dzień pisał i pisał . Spotykaliśmy się nie raz . Zaczęliśmy chodzić . Trwało to 5 lat . Potem on mi się oświadczył. Założyliśmy rodzinę . Mamy dwie córki : Narta i Eleanor .
Wiedzie nam się dobrze i mam nadzieję że zawsze tak będzie .



KONIEC !
  • awatar AnitkaMalutka21: Super! Właśnie wygrałam bilet na koncert Justina Bibera! >> BiletyDarmowe.pl <<
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Trzej chłopacy : Louis , Zayn i Niall siedzą w barze i graja w karty z jakimiś podejrzanymi typami . W karty grają o : dużą sumę pieniężną i rejs statkiem który zaraz ma wypłynąć .

Chwile potem . Tak , Louis wygrywa trzy bilety na rejs tym statkiem . Zabiera oczywiście Nialla i Zayna . Za pięć minut wyruszają . Muszą się bardzo śpieszyć .

Po dziesięciu minutach znajdują się już na ogromnym statku zwanym TITANIC . Machają do ludzi którzy stoją na brzegu . Chłopacy wrzeszczą z całych sił . Od dawna marzyli aby popłynąć takim statkiem. Titanic , jest statkiem bardzo drogim , dla ludzi bogatych . Jednak im biednym , udało się .

Po kolei oglądają cały statek z przodu i z tyłu. Nadal nie mogą uwierzyć w to że płyną tym statkiem . Wszystko im się podoba.

Wieczorem kiedy Niall i Zayn są w kabinach , on idzie się przewietrzyć na pokład tylny . Spaceruje , rozgląda się . Nagle zauważa piękną dziewczynę , która chyba chce zeskoczyć ze statku . Szybko więc do niej podbiega . I zaczyna mówić tonem przestrogi a nie nakazu :
- Ja na twoim miejscu bym tego nie robił .
- A niby dlaczego ? odpowiada dziewczyna .
- Woda w oceanie , w tej porze jest bardzo zimna . od razu byś zamarzła .
- No i co skocze . Odsuń się .
Louis zaczyna rozbierać buty , marynarke .
-Co ty robisz ? pyta się nieznajoma .
-Jeśli wskoczysz będę musiał wskoczyć za tobą . Odpowiada .
Oby dwoje się śmieją .
Piękna dziewczyna , stoi po zewnętrznej stronie barierki . Chłopak uspokaja ją i powoli wchodzi na wewnętrzną stronę . Jednak poślizgła się , ponieważ miała korki . Louis trzyma ją jedną ręką . Zauważają to marynarze idą po pomoc . Louis pociągnął dziewczynę . Przewrócili się . Ona na nim leżała . Gdy marynarze przyszli przyszedł też jakiś inny pan . Jak się potem okazało był to jej narzeczony . Był oburzony zjawiskiem , gdzie jego narzeczona leży na jakimś obcym facecie . Dziewczyna tłumaczy że oglądała widoki i za bardzo się wychyliła , i on po prostu ją złapał i upadliśmy . Jednak po minie tego pana nie wiedać żeby wierzył w tę całą historię . Obcy mężczyzna mówi : Viktorio choćmy już , musisz się przebrać i osuszyć . A więc tak ma na imię tajemnicza dziewczyna . Viktoria . Piękne imię .

Nazajutrz Louis wszystko opowiedział kolegom . Byli zachwyceni . Ale tez śmiali się .
Przy śniadaniu Louis wypatrywał Viktorię ale niestety jej nie znalazł. Pomyślał : Pewnie ona nie będzie jadła obiadu z takimi jak my . Ona je z bogatymi .


Spotkał się z nią . Coraz bardziej się polubili , poznawali się dobrze.
Ona zauważyła , że Louis maluje , szczególnie kobiety . Poprosiła aby namalował ją w sukni balowej . Zgodził się . Umówili się na następny dzień wieczór .

Gdy ona wróciła do swojego pokoju , jej narzeczony podarował jej prezent . Był to piękny , drogi , duży naszyjnik z niebieskim sercem , Serce oceanu . Przepiękne . Lecz nie wiedział że ona czuje miłość do Louisa .

Kolejny wieczór Viktoria spędziła z Louisem . Namalował ją . Zbliżyli się do siebie . Całowali się . Potem poszli na dolny pokład , gdzie odbywała się szalona potańcówka . Tańczyli , bawili się .

Nazajutrz , gdy oni powitali się namiętnym pocałunkiem , zobaczył to narzeczony Viktorii Liam . Ona nigdy nie kochała się w Liamie . To jej matka zawsze wybierała jej chłopaków . A ten spodobał się jej mamie dlatego że był bardzo bogaty i przystojny . Jednak Viktoria uważała że Louis jest dużo przystojniejszy od Liama .

Louis cały czas śpiewał piosenki dla Viktorii . Viki czuła się przy nim jak księżniczka .

Rozwijali swoją miłość . Codziennie . Byli w sobie tak zakochani , gdy się spotykali nie myśleli o rzeczywistości . Układali już nawet ze sobą plany na przeszłość .

Na statku oczywiście był także pan który zaprojektował Titanica . Zaprzyjaznił się z Viktorią . Był dla niej jak wujek . Wszystko jej opowiadał gdzie co się znajduję , i także że ten statek jest bardzo wytrzymały i nigdy nie pójdzie na dno .

Pewnego mroźnego wieczoru . Kiedy kapitan oglądał widoki na które płyniemy . Marynarze którzy byli od tego , żeby informować kapitana o zbliżających się nie bezpieczeństwach , patrzyli teraz jak Viktoria i Louis spędzali czas na pokładzie . Viki i Lou tańczyli , śmiali się .

Marynarze , gdy odwrócili się było za późno , zobaczyli wielką górę lodową , płynęli prosto na nią . Od razu dali sygnał do kapitana , a ten zaczął patrzeć za horyzont . Byliśmy bardzo blisko skały . Marynarz który dowodził sterem jak najmocniej zaczął kierować sterem na lewo . Nie udało się , uderzyli prawą stroną statku o górę lodową . Kawałek góry odłamał się i o mało co nie zabił zakochanych , Viktorii i Louisa .
Louis szybko odsunął ich na drugą stronę statku i unikli uderzenia skałą . Jednak , stało się . Jest ogromna dziura w statku .

Dolne pokłady i silniki zalewają się wodą . Na pokładzie jest wielki chaos . Wszyscy pytają się o co chodzi . Pomieszczenia na najniższych pokładach są zamykane dlatego żeby woda nie przedostawała się . Ale to na nic . Titanic zejdzie na dno . Viktoria od razu biegnie do jej tak zwanego wujka , i pyta czy Titanic pójdzie na dno . Odpowiada niestety że tak .
Mamy .... godzinę .

Wszyscy pośpiesznie zakładają kamizelki ratunkowe . Wśród chaosu słychać tylko jedną małą orkiestrę która gra do końca . Pierwsze szalupy z kobietami i dziećmi są opuszczane . Viktoria nie chce wsiąść do szalupy z jej matką . Decyduje się na następną . Czule żegna się z ukochanym . Kiedy jej szalupa jest spuszczana , Viktoria skacze na niższy pokład statku . Louis to zobaczył i narzeczony Viktorii też . Louis biegnie na dolny pokład do Viktorii . Odnajduję ją . Całują się . Lou mówi :
Ty idiotko , mogłem Cię stracić .
Ona odpowiada :
Wiem , nie pójdę bez Ciebie .

Razem szybko wchodzą na pokład . Nie ma już szalup .Statek przełamuje się . Titanic jest teraz odwrócony .Dolna część jest już na dnie . Viktoria i Louis są na samej górze . Jeszcze nie zatonęli . Boją się . Lecz trwają . Ludzie trzymają się zewnętrznej strony barierki , niektórzy się modlą . Jest jeszcze większy chaos . Po niespełna godzinie , Titanic jest na dnie .Viktoria i Louis płyną na złamanym kawałku szafy . Viktoria leży na nim , a Louis płynie przy niej , trzyma się tratwy . Po kilku godzinach Louis zamarza nie wytrzymuje . Rozmawia z Viktorią . Mówi :
Viktorio , obiecaj mi że będziesz na siebie uważać i przetrwasz tą mękę .
Ona ledwo odpowiada : Oczywiście , wszystko dla Ciebie .

Louis wpada do wody .... nie widać już go . Viktoria nie może się pozbierać .
Ale obiecała Louisowi że da radę .
Po kilku minutach rozlega się wołanie , czy ktoś żyje. Była to pomoc . Viktoria nie ma sił krzyczeć . Podpływa do jakiegoś człowieka , bierze od niego gwizdek , i gwiżdże . Pomoc ją zauważa . Zabiera ją na łódź . Dają jej koc , picie i jedzenie . Marynarz który zorganizował to , chodzi teraz po łodzi i pyta ludzi o imię i nazwisko . Podochodzi do Viktorii i pyta ;
Jak się pani nazywa ?
Ona odpowiada :
Viktoria W... Tomlinson . Tak Tomlinson .


KONIEC